reklama_2

niedziela, 11 grudnia 2011

Za nami już pierwsze wydanie Adremidy

Z dużym poślizgiem umieszczam dla 
Państwa zdjęcie tego czasopisma. 

Jakże piękna oprawa graficzna już rzuca się w oczy i zachęca do kupienia Adremidy w Kiosku czy empikach, a także w wielu innych miejscach, gdzie sprzedawana jest prasa.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Nowa gazeta "Adremida"


Uprzejmię i z ogromną radością informuję, że od dnia 8.12.2011r.
W kioskach będzie dostępne całkiem nowe czasopismo Adremida.
Polecam pierwsze wydanie, gdyż znajduje się wiele ciekawych tematów, które warto przeczytać w grudniowym numerze Adremidy.

W pierwszym wydaniu będzie między innymi: 
  • Magia Teatru Kamienica
  • Żywe srebro
  • Energie widziane oczami dziecka
  • Archanioł Rafael
  • OOBE - podróż astralna
  • Świadomy sen
  • Wychodzenie z niskich energii
  • Wędrówka dusz
  • Wychodzenie z toksycznych związków
  • Pierwotne formy religii
  • O chaosie
  • Wstęp do Tarota
  • Jaką jesteś liczbą?
  • Siła kamieni - malachit
  • Ziemia, która mogłaby być
  • Hermes
  • Jesteśmy istotami wielowymiarowymi
  • Czakra podstawy
  • Wychodzenie z depresji
  • EFT - techniki emocjonalnej wolności
  • Niezwykły olejek
  • Czarcie Żebro
  • Zdążyć przed infekcją
  • Masaż energetyczny o. Klimuszko
  • Wymodeluj swój świat
  • Świat oczami dziecka
  • Błędne kody w naszej podświadomości
  • Śmierć nie istnieje
  • Wieże sięgające nieba
  • Zsynchronizowany mózg
  • Jest taki dzień
Tematy, które się pojawią są bardzo ciekawe i warto
zaopatrzyć się w pierwsze wydanie Adremidy.

Pamiętajcie we czwartek 8.12.2011r. 
już w kioskach Adremida :)

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Ankieta

Dzisiaj zwracam się do Państwa tych osób, które jakiś czas temu i nie dawno
prosiły mnie o nawiązanie kontaktu z bliską zmarłą osobą.
Sonda będzie czynna przez jakiś czas...

Informuję, że możecie Państwo także dodawać komentarze
klikając w zielonym polu "zobacz więcej"(Oddanie głosu 
na "tak" lub "nie" i dodanie komentarza jest bez logowania)


Liczę na szczere odpowiedzi ;) Z góry dziękuję Państwu za oddanie głosu ;)

środa, 8 czerwca 2011

Kontakt z Anią ,która zginęła w wypadku samochodowym w 2009-roku

Spotykam się z Anią na ławce przed domem przywitałem się z nią.
Po chwili przenieśliśmy się na łąkę Ania twierdzi, że za życia lubiła

z przyjaciółmi przebywać na łące.
A teraz najwyższy czas przejść do opisu wyglądu mniej więcej

średni wzrost,blond jasne włosy, szczupła. Była ubrana
w spodnie dżinsy i koszulę z krótkim rękawem koloru białego(?)

Ania twierdzi, że za życia podczas spotkania z przyjaciółmi lubiła

przebywać na łące i nad rzeką. Było jej to ulubione też miejsce na spotkania.

Zapytałem co powie o Tobie ?

Odp: (imię) kiedyś u mnie spała i ja u niej również. Były też wspaniałe chwile

spędzone nie tylko z (imię). Ona jest taka miła i sympatyczna,
niekiedy bywa nieśmiała przede wszystkim do osób raczej obcych.
Imprezy też uwielbia nie muszę mówić o tym.

Zapytałem czy mogę zobaczyć jej mieszkanie w którym mieszkała ?

Odpowiedzi nie było za to zobaczyłem, że jest to blok ok. 3-piętrowy.
Mieszkanie nie jest duże są w nim ze 2-pokoje jeden jest większy trochę od tego,
w którym Ania przebywała za życia.

Na podłodze są panele, w jednym z pomieszczeń ściana jest na biało,

a druga żółta, w Kuchni chyba są płytki, albo panele (?)
Trzeba dodać, że jest to mieszkanie raczej na piętrze 

lub parter(tak mniej więcej to widzę).

Zadałem kolejne pytanie czy przekazać coś Damianowi? 

odp: Niech się trzyma dzielnie i ułoży sobie życie był 
dla mnie bardzo bliski. Wyraźnie w tym momencie odczułem,
że rzeczywiście mogła być to dla niej bardzo bliska osoba.

Na pytanie, co było przyczyną odejścia zobaczyłem 
jakiś wypadek na drodze samochodowy.

Udział w tym wypadku brały 2-samochody
Dokładnie tego nie widzę, ale jeden samochód
Jest koloru możliwe, że czerwonego. Natomiast kolejny samochód

wygląda na ciemniejszy kolor. Jednakże ten ciemniejszy może
być nieco innego koloru, jaki widziałem.

5.czerwiec.

Ania wspomina, że za życia tuż przed swoim odejściem miałaś

z nią jakieś plany. Miałyście, gdzieś się najwidoczniej wybrać…
Plan nie powiódł się z powodu wypadku.

Dostałaś kiedyś prezent od Anii, który do dziś
zachowałaś i jest pamiątką po Anii o której często wspominasz.

Jeszcze w sprawie wypadku Ania często była u Ciebie dać znak, 

że to już koniec, że odeszła. Coś mówiłam do niej i nie tylko,
ale nikt mnie nie słyszał, ani nie widział. Z tego, co odczuwam
z początku chciała wrócić, ale zdecydowała się pozostać wśród zmarłych,
a poza tym jak twierdzi czas jej dobiegł już końca.
W momencie śmierci Ani rzeczywiście mogłaś coś przeczuwać,
że coś się mogło złego stać, ale nie wiedziałaś, że to dotyczy Ani.

Kontakt z Anią dobiega końca, więc powoli się
Żegnamy przytulając się do siebie i podając ręce.
Za nim jednak się rozstaniemy poprosiłem coś do weryfikacji,
co potwierdzi, że kontakt został nawiązany.

Zobaczyłem jakiegoś malutkiego miśka nie wiem, 

co może ten malutki pluszowy misiek oznaczać.
Ale w każdym bądź razie przyjąłem to jako potwierdzenie.

Przychodzi czas rozstania się i widzę jak Ania udaje się do

światła z opiekunem, aż staje się już dla mnie nie widoczna.
A następnie światło znika.
---------------------------------------------------------------------
Potwierdzenie od koleżanki Ani.

Ona w chwili śmierci miała na sobie białą bluzkę i jeansy..
Także samochód, którym jechała był ciemny, drugi właśnie czerwony!
I ten czerwony w ich samochód uderzył, a że była ślizgawka to zarzuciło

ich na drzewo, Ania przez przednia szybe wyleciałaSad
Opis mieszkania sie zgadza, ale ona mieszkała na 3 pietrze.
Spałyśmy u siebie kilka razy. 


(...)"Ania wspomina, że za życia tuż przed swoim 
odejściem miałaś z nią jakieś plany."
W sobote mialo byc ognisko, wszystko bylo zaplanowane...
-----------------------------------------------------------------

Według potwierdzenia przez koleżankę
jak widać wszystko się zgadza prawie w 100%

Bardzo się cieszę,że kolejnej osobie mogłem pomóc, a w szczególności
koleżance Anii, której zaproponowałem, że nawiąże kontakt z Anią.
Ania i jej koleżanka to wyjątkowe osoby ;)
Tak poza tym kontaktem będą wykonywane kontrolne 
kontakty od czasu do czasu.

czwartek, 2 czerwca 2011

Już po wykładzie - Divaldo Franco w Oświęcimiu 31.05.2011r.

Niestety z powodu złej pogody, a także braku transportu
nie uczestniczyłem we wspomnianym wcześniej wykładzie
prowadzonego przez Brazylijskiego medium Divaldo Franco.

Pragnę poinformować osób, które nie były na wykładzie, że
będzie okazja do wysłuchania lub obejrzenia wykładu na jednej
ze stron internetowych. Jednakże wciąż jeszcze nie wiadomo,
kiedy zostaną umieszczone. Jeśli zostaną umieszczone na stronie
internetowej oczywiście Państwa poinformuję zaraz.

poniedziałek, 2 maja 2011

Wykład medium - Divaldo Franco w Oświęcimiu 31.05.2011r.

Zapraszam Państwa w imieniu organizatorów na wykład
brazylijskiego medium Divaldo Franco pod tytułem "Żyć szczęśliwie",
który odbędzie się 31 maja w Oświęcimiu.

Miejsce wykładu: Oświęcimskie Centrum Kultury, ul. Śniadeckiego 24

Data: 31 maja, godz. 17:00

Wstęp wolny


W czasie wykładu będzie można kupić książki
"Żyć szczęśliwie" w promocyjnej cenie.

Zapraszam w imieniu organizatorów na wspomniany wyżej wykład.

Organizatorem wykładu jest: Spirytyzm.pl

sobota, 30 kwietnia 2011

Koniec nawiązywania kontaktów ze zmarłymi.

Informuję, że nowych próśb o nawiązanie kontaktów już
nie przyjmuję jak i również zaprzestaję wykonywania kontaktów
ze zmarłymi. Dziękuję tym, którzy mnie docenili po udzieleniu pomocy
po stracie bliskiej osoby. Ciesze się bardzo, że mogłem pomóc.

Moja strona pozostanie na swoim miejscu jako pamiątka i dowód
na to, że nawiązanie kontaktu ze zmarłymi jest możliwe.

Pozdrawiam

wtorek, 26 kwietnia 2011

Zakończenie nawiazywania kontaktów od 1.05.2011r.

Z przykrością informuję zainteresowanych, że z dniem 
1.05.2011r. kończę wykonywać kontakty ze zmarłymi.


Związku z tym zaległe wciąż kontakty zostaną wykonane.
Kontakty kontrolne jakie mają zostać wykonane zostaną
prawdopodobnie przekazane odpowiednim osobom, 
które nawiązują w dalszym ciągu kontakty ze zmarłymi.
 
Jednakże pragnę Państwa wszystkich przeprosić i zwracam się
z prośbą o wyrozumiałość w podjętej już mojej decyzji z rezygnacji
nawiązywania kontaktów.


Pozdrawiam

wtorek, 19 kwietnia 2011

Zaległe kontakty informacja dla oczekujących.

Witam.

Informuję, że trochę oczekiwanie się wydłuży
i trudno mi na dzień dzisiejszy określić ten czas oczekiwania.
To wszystko zależy ile czasu zajmie mi 1-kontakt ze zmarłym.
Po wykonaniu kontaktu oczywiście zostanie opis wysłany
na adres e-mail do Państwa.

Z góry przepraszam za to, że oczekują Państwo tak długo.

piątek, 25 marca 2011

Kontakt z Bartoszem R.

Przed nawiązaniem kontaktu, który wcześniej opisałem(z Marianną i Henrykiem)
skontaktowałem się z Bartoszem dla erybki.
Kontakt poniższy został wykonany - 17.03.2011r.
Kontakt
Bartka spotkałem poza domem na jakiejś łące, gdzie jest dużo zieleni.
Szczupły średniego wzrostu, ciemne krótkie włosy.
Na sobie miał niebieskie dżinsy spodnie.
Koszula biała z krótkim rękawem.

Na rękach ma raczej duże mięśnie wygląda na to, że chodził na siłownie.
Po jakiejś chwili zobaczyłem dom raczej prywatny, ale czy to Bartka dom
tego nie wiem. Podczas dalszego nawiązywania kontaktu
widziałem blok jest pomalowany na różne kolory, albo jeden- żółty.

Podczas wolnej chwili lubił przebywać w towarzystwie znajomych
i na imprezach. Zapytałem czy jest wszystko w porządku ?
Odpowiedź była następująca od Bartka; U mnie jest wszystko ok.
wcale nie żałuję tego, co się stało za życia. Zdarzały się spięcia
między mną, a eyrbką, ale ją kochałem.”

Bartek stwierdził, że musiał już iść, bo dla niego czas już się skończył.
Kiedyś znowu wróci urodzi się ponownie.

Widzę starsze osoby ok. 50-lat ? Widzę kobietę średniej budowy ciała.
Nie wiem czy mi się zdaje, ale ta kobieta prawdopodobnie nosi okulary.
Włosy tej kobiety są wyglądają na ciemno-rude zapięte w kok.

Wracając do mieszkania w tym mieszkaniu są jakieś 2-może 3 –pokoje.
Jeden z nich tylko widziałem wyglądał dosyć taki sobie duży.
Mam też wrażenie, że zamieszkiwał gdzieś na południu polski.


Przed nami czas dobiega końca spotkanie, więc powoli się żegnamy.
Bartka samochód stoi koło nas jest to osobowy- marka nieznana.
Kolor tego auta jest jakiś niebieski.


Po chwili Bartek wsiada do samochodu i odjeżdża i potem go już
droga prowadzi cały czas do góry(coraz wyżej).

Potwierdzenie od erybki
Boże....To On dokładnie On przed jego odejściem byliśmy pokłóceni
2-3 dni przez wypadkiem praktycznie zerwaliśmy.
Jego blok jest pomalowany na różne kolory w tym zółty różowy...
Jego opis to dokładnie On chodził na siłownie bardzo dbał o siebi.
Nie wiesz ile to dla mnie znaczy wiedząć, że mu jest dobrze ta, że wszystko Ok.
Jeżeli byłbyś w stanie zrobić kontrolny kontakt, to proszę powiedz mu,
że tak bardzo go kocham i tak bardzo tęsknie.
Będę czekać tak długo jak trzeba. Dziękuję Ci naprawdę...
Więcej anpisze wieczorem poprostu jestem w szoku.
Ciąg dalszy listu.
No to teraz mogę spokojnie powiedzieć Ci co i jak ;) 
Michu zawsze nosił się jeansy i koszulka uwielbiał taki 
biały tshirt z obrazkiem "elma" który ode mnie na święta dostał. 
Był chłopakiem średniego wzrostu włosy miał krótkie ciemne kędziorki ;)
I był umięśniony bardzo dbał o to by wyglądać cały czas mi powtarzał,
że " musi sobie jeszcze brzuch wyrobić" hehe. Kiedyś miał dom z rodzicami
i bratem potem do bloku się przenieśli rzeczywiście kolejny fakt zgadzający
się blok jest pomalowany na różne kolory, a wcześniej był jednolity.
Uwielbiał imprezy i towarzystwo znajomych. Zbytnio nie kojarzę tej kobiety
o rudych włosach. Kochał także siatke - jego druga jak nie pierwsza miłość :p 
dlatego natura zieleń to jego drugi dom. A czy mówił coś jeszcze?
Niech poczeka na mnie wtedy razem wrócimy tu z powrotem... 
Nie wiesz jak bardzo Ci dziękuje, że są ludzie na tym świecie,
którzy potrafią przywrócić wiare, żeby choć na chwile uśmiechnąć sie przez łzy.
Tak bardzo chciałabym żeby wiedział jak go kocham i jak tęsknie za Nim,
że to życie bez Niego to nie życie... 

Powtórzę się Dziękuję ;*:*:*
-----------------
 

P.Marianna i Pan Henryk-Kontakt dla P.Eweliny

Dzisiaj umieszczam kolejny kontakt jaki nawiązałem zaledwie parę dni temu.
O kontakt z Babcią i tatą poprosiła mnie Ewelina.
Przedstawiam poniżej kontakt z Babcią i tatą Eweliny.
Kontakt:
Widzę Panią średniego wzrostu, włosy wyglądają raczej na ciemne
Chyba zapięte w kok. Przywitałem się z Panią, a koło niej stał Pan
też był średniego wzrostu był ciemne włosy.Widać, że są uśmiechnięci
i pokazali mi jakiś dom koloru białego(być może będzie to inny kolor obecnie).

Mieszkanie wygląda na duże tzn; duże pokoje nie jestem w stanie dowiedzieć
się ile pokoi jest. Za to miejscowość, w której mieszkali jest nie duża
nie jestem pewny czy zaczyna się na literę „W” – albo na „M”
Panią Mariannę widzę jak wręcza jakiś prezent małej dziewczynce
Odczuwam, że będzie to Ewelina. Tata Henryk także za życia jak była
mała kupował jej prezenty czy jakąś zabawkę.

Najbardziej to chyba jak widzę, w pojawiających się obrazach Ewelina
lubiła jakieś kolorowe kartki.Z Panem Henrykiem jest jeszcze
jakaś Pani oczywiście średni wzrost, blond jasne włosy[...]

Babcia Eweliny mówi, że lubiła poczytać jakąś książkę od czasu do czasu.
Natomiast pracowała bardzo ciężko i dużo. Przed odejściem chorowała.
I tutaj w trakcie raczej odejścia odczuwam jakiś ból w okolicy serca, bliżej
Brzucha coś tak mniej więcej. Możliwe, że ten ból, jaki odczuwałem też
Ma związek nieco podobny do Pana Henryka.

Widzę jakiś samochód, który stoi pod domem może to być pojazd
za życia Pana Henryka i jeszcze widzę tego Pana jak coś majstruje przy
samochodzie.


Zapytałem jak zwykle przy każdym kontakcie ze zmarłym
Czy jest wszystko w porządku i czy nie odprowadzić ich ?

Widzę, że pytać nie musiałem, ale uzyskałem odpowiedź, że nie trzeba odprowadzać i jest wszystko w porządku i nie czują żadnego bólu.

Czy chcecie coś przekazać Ewelinie?
Odp. Zwracaj uwagę na sny i nie jesteś sama, spotkaliśmy

tu rodzinę ciocię i wujka.

Myślę, że w tej odpowiedzi chodzi im o kogoś z rodziny, kogo naprawdę cenili
i bardzo lubili za ich życia.

Dodam, że wspomnieli jeszcze o jakiś zdjęciach – rodzinnych.
Nie wiem, o co może chodzić z tymi zdjęciami.

Za nim zakończyłem kontakt pożegnałem się z nimi, a później widziałem
Jak w kierunku światła razem szczęśliwi podążają w górę.
Zatrzymując się jeszcze ręką jakby rysowali – kształt serca i krzyknęli „Kochamy Was!”. Jest to na pewno już ostatni przekaz dla Ciebie. 

Po chwili już odeszli do światła.
Potwierdzenie ws.nawiązanego kontaktu:
Poniżej przedstawiam korespondencję oryginalną od Pani Eweliny i potwierdza,
że to co opisałem w kontakcie dużo się sprawdza.
Proszę się przekonać samemu/ej.
-----------------------------------
List od P. Eweliny:
Dziękuje Ci bardzo za kontakt. Jest pewnie udany. Tak zgadza sie Babcia średniego wzrostu włosy miała ciemnie ale krótkie potem posiwiała.tata miał włosy ciemny blond. Dom jest szary z cegły takiej piaskowej, ale jasno szary.tak jak go tata 
z babcia wybudowali stoi do dnia dzisiejszego.Tak mieszkanie było duże miejscowość też jest mała to raczej wies na litere P. TA MAŁA DZIEWCZYNKA TO RACZEJ MOJA CÓRECZKA TERAZ MA 10 LAT Bardzo kochała dziadka Heńka i babcie.

Tata mój zawsze kupował jej zabawki i prezenty i ona zawsze lubiała z nim rysowac
i te kartki do niej tez pasuja kolorowe teraz takie nawet kupuje do niej pasuja ma ich mnóstwo....TA Pani o której wspominasz to pewnie ja jestem blondynka sredniego wzrostu.[...]Ja z tata zawsze przebywałam i z babcia oboje umarli przy mnie i ja nimi sie opiekowałam. Babcia duzo czytała gazet książek. Tak duzo pracowała i ciezko miała ciezkie zycie i maz jej zmarł 1960r.sama wychowała 5 dzieci. 

Umarła smiercia głodowa serce przestało bić. A tata zmarł na raka nerki z przezutami ale bardzo cierpiał na żoładek od przezutów...Tata nie miał auta. To auto przed domem to moje albo brata. Brat zawsze tam cos majsterkował jak popsuł. Może ten pan to mój brat jest wysoki i włosy jasne. Te sny to tak tata mi sie sni czasami. 
W snach przyjezdza na kawe jak za życia to robił ale w tych snach ja zawsze
mówie on nic.

To prawda mogli spotkac TAM SIOSTRE TATY UMARŁA 15 LAT TEMU I BRATA TATY, a dzieci mojej babci. Z tymi zdjeciami to mieli ich dużo. ALE JA MAM TAKIE JAK BYŁAM MAŁA RAZEM Z NIMI stoi na meblach w ramce
i mam na tel. z ich pogrzebu i tak zawsze oglądam. Dziękuje, ale to napewno oni byli...
--------------------------------------------------------
Pragnę również podziękować Pani Ewelinie, że mogłem
pomóc jakoś i polecam się na przyszłość.

sobota, 19 marca 2011

Kontakt dla Oliwi z Kasią 8.03.2011r.

Kilka dni temu poproszony zostałem przez Oliwię o kontakt z koleżanką jej bardzo bliską. Kontakt nawiązałem, a poniżej szczegóły kontaktu.
O to opis z nawiązanego kontaktu:
Wygląd Katarzyny, jaki widziałem.
Średni wzrost ciemne włosy
Bluza z kapturem w paski i pionowe i poziome.

Jest to ciemna bluza. Zobaczyłem blok kolor jest trudny dla mnie
Do opisania. Później zobaczyłem jakieś domy prywatne uliczka jest
Nie szeroka niby wygląda na wąską. Tak nogi ją bolały, ale odeszła
dlatego, że sama dokonała wyboru takiego to był dla niej czas.
(Ten moment odejścia zaplanowała przed narodzinami)

Oliwia i Katarzyna widzę, że wyglądają na przyjaciółki bądź bliskie koleżanki. (?)
Słowa, które wypowiedziała ”u mnie jest dobrze nie ma się, co martwić”
Za życia twierdzi, że znała j.angielski. Przed odejściem na długo
była prawdopodobnie na jakiejś imprezie.

A za życia mówiła, że niekiedy lubiła pożartować z przyjaciółmi.
Zawsze trzymała się swojej przyjaciółki były też kłótnie, ale i tak
się razem trzymali.

Zapytałem czy lubiła jakieś piwo odpowiedź z jej strony
padła, że lubiła piwa się napić tylko i wyłącznie okazyjnie.

Pokazała mi jakiegoś misia, którego mogła dostać od kogoś
z rodziny i był to jej ulubiony miś.

Oprócz tego jeszcze jakiś żółty budynek(dom,blok)
widziałem możliwe, że należy do kogoś, kogo ona mogła znać.

Za długo nie chciała rozmawiać, bo zauważyłem, że ona się, gdzieś
spieszy i powiedziała, że musi już iść bo czekają na nią.

Pożegnałem się z nią, a potem zobaczyłem jak ona idzie schodami
do światła tam, gdzie przebywają zmarli. 

Potwierdzenie od Oliwi
Paul - serdeczne dzięki Ci za kontakt! Cieszę się ogromnie,że się tego podjąłeś.
Smile Niestety nie jestem pewna czy to Kasia... Kilka rzeczy się zgadza, to że znała j. angielski(uczyła się go w szkole), była na imprezie-w lipcu miała 18stkę,
i wygląd, ale to widziałeś na zdjęciu,tak jak i to, że datę urodzenia ( co do imprezy) można zobaczyć wpisując jej dane w google, ona ogólnie nie była imprezowiczką, fajna , spokojna dziewczyna . Więc z piwem też się zgadza... 

Sorry że tak nie po kolei ale nie mogę zapomnieć tego co chcę napisać...
Kolejna rzecz - żółty blok... Mieszkała na osiedlu na którym jest ogrom nowych żółtych bloków, Kasia nie mieszkała w tej części ale po wyjściu z domu od razu

je widziała. 

Hm... Wejście od strony ulicy na osiedlu jest uliczka która prowadzi do jej bloku -

a właściwie kilka.. Jutro pójdę dokładnie się przyjrzeć, przeanalizuję na spokojnie wszystko co napisałeś, aby nic nie umknęło. Aha i jeszcze coś.. 

Napisałeś że kolor jest trudny do opisania - dlaczego ? Mógłbyś przybliżyć 
choć trochę ? Może to był jej blok, albo kogoś innego. Muszę pomyśleć nad tym...
Z kolei ta bluza... nie wiem czy taką miała. Tak samo jak ten miś... 


Będę musiała o tym porozmawiać z jej rodzicami,jeśli tylko będzie okazja.
Ona miała dużo przyjaciół,nie tylko jedną przyjaciółkę której się trzymała jak określiłeś-mam wątpliwości co do tego. 


Rozumiem i cieszę się o ile to prawda,że ma tam spokój, nie chcę jej do niczego zmuszać, ale bardzo chciałabym mieć pewność dlatego Cię tak dopytuję - 

w końcu minęły 4 miesiące od śmierci,dziś mija tyle od pogrzebu Sad. 

Na grobie codziennie palą się nowe znicze. 
Jest ich tyle że grób się odznacza z daleka...
Tak samo kwiaty,różne maskotki,kartki od znajomych... 


A ona tutaj taka wesoła się spieszyła i nawet pogadać nie chciała? 
Ahh ta Kasia Razz Jeśli możesz to napisz mi odpowiedzi na to wszystko,
jestem bardzo ciekawa, tak czekałam na ten kontakt, i się doczekałam.

Paul naprawdę dziękuję, nie wiesz ile to dla mnie znaczy - mieć swiadomość że ukochana osoba jest szczęśliwa! Trzymam kciuki żeby to była Kasia... 
Ale mimo wszystko dziękuję Ci z całego serca i z niecierpliwością czekam na odpowiedź. 

Pozdrawiam Cie cieplutko
---------------------------------

Potwierdzenie od Oliwi pokazuje, że kontaktowanie się
ze zmarłymi jest bardzo możliwe. Trzeba liczyć się, że kontakty
nie będą zawsze wychodzić widocznie są ku temu jakieś powodu
często nie z naszej strony.



Kolejny kontakt zostanie już wkrótce umieszczony na moim blogu.

wtorek, 8 lutego 2011

Kontakt z Panią Marią.

Panią Marię zastałem pod jakimś domem, który był chyba prywatny (?)
Ścianę koloru tego budynku widziałem na biało. W innym miejscu czyli
w pomieszczeniu ściana była koloru zielonego.

Wygląd Pani Marii: Średni wzrost, włosy wyglądały na ciemne zapięte w kok(?)
Buty miała ciemne.Już widać, że za życia była często uśmiechnięta i miła, a także rozmowna.Wiek, w którym ją widziałem wygląda na ok. 55-60 lat.

Zobaczyłem wnętrze mieszkania, a w jednym z pokoi widziałem,
łóżko jasnego koloru być może jest inny kolor, chociaż mogłem tak widzieć.
Nie widziałem wszystkiego, Ale meble były niektóre ciemne i białe,
a pozostałe meble chyba są bardzo stare z początku lat`90.
Wspominała, że się śni i jak twierdzi będzie dalej się śnić i to przez jakiś pewien czas jeszcze.

Babcia mówiła, że dużo opiekowała się Tobą i kochała Ciebie.
Dobrze wie, że kochasz babcie dużo za jej życia rozmawiałaś z nią.
Poprosiłem coś do weryfikacji przed końcem kontaktu, o jakiś obraz,
który potwierdzi, że spotkanie jednak się odbyło z babcią.

Zobaczyłem jakąś lalkę tam jest gdzieś jakiś kolor różowy(?)
włosy tej lalki były jasne blond. Być może jest to lalka jako prezent,który mogła dać babcia.

Oprócz tego jeszcze zobaczyłem jak babcia robi coś z fryzurą na Twojej głowie.
Kiedy spotkanie dobiegało końca wyraźnie było widać jakby się spieszyła, gdzieś.
W chwili pożegnania prosiła, żeby powiedzieć, że będzie wszystko w porządku
i prosi, aby się nie martwić.Jeszcze dodała, że we śnie się spotka z Tobą i to niebawem.W trakcie pożegnania zaczęła iść po schodach i machnęła do mnie ręką mówiąc "do widzenia",a później już jej nie widziałem.

----
Potwierdzenie od Anny:
Dom był pierwotnie biały,aktualnie jest zielony-świetnie trafiłeś i meble się zgadzają, część była starych,lalka też była, stała u babci na szafie ,nie wolno jej było ruszać, lalka miała blond włosy i stanowiła ozdobę .

jeszcze myślę o tym, co mogla mi robić z włosami, kiedyś zaplatała mi warkocz. Może o to chodzi.Ale jeszcze pomyślę i dam znać.Coś mi świta w głowie,muszę się zastanowić.

Paweł serdeczne dzięki za kontakt.
Anka